Stowarzyszenie Prawo na Drodze sprawdzało bezpieczeństwo w Szydłowie

W czwartek 24.05.2018 r. na zaproszenie radnego Tobiasza Wiesiołka przedstawiciele Stowarzyszenia Prawo na Drodze przyjechali do Szydłowa sprawdzić poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Cała sytuacja była pokłosiem debaty z 9 maja w CUK, w której mieszkańcy mogli wyrazić swoje spostrzeżenia na temat bezpieczeństwa. W miejscowości Szydłowo zostały przedstawione liczne zagrożenia, jakie czyhają zarówno na pieszych, jak i kierowców przy drodze wojewódzkiej 179 oraz powiatowej z Szydłowa do Skrzatusza. 

To zatrważająca sytuacja należy jak najprędzej doprowadzić do zmiany sytuacji, w której sygnalizacja świetlna z jednej strony pokazuje kierowcom światło czerwone, z drugiej zielone. Przyczyną są niezsynchronizowane czujniki mierzące prędkość kierowców. Ta fatalna sygnalizacja została postawiona przy szkole, co wzmacnia poczucie zagrożenia – komentuje przedstawiciel stowarzyszenia Jerzy Lelonkiewicz. Po drugiej stronie szkoły należy wybudować spowalniacze typu berlińskiego, są one dozwolone na drogach powiatowych. Należy również zastanowić się nad przestawieniem znaków D42 i D43, określających wjazd i wyjazd z terenu zabudowanego. Szanowni Państwo nie czekajcie na tragedię, śmierć czy kalectwo. Jak najprędzej poprawcie bezpieczeństwo w waszym otoczeniu, zdrowia i życia niestety nie da się kupić – dodaje Pan Jerzy. Zmierzyliśmy prędkość w każdym z opisanych miejsc. Kierowcy pędzą jak wariaci, szczególnie na wylocie miejscowości, zróbcie jak najszybciej porządek w tym temacie – dodaje Aleksandra Ruda, członek stowarzyszenia.

Spowalniacze typu berlińskiego, dopuszczalne na drogach powiatowych.

Wszelkie spostrzeżenia mieszkańców Szydłowa spisał radny Wiesiołek. Po konsultacjach z przedstawicielami stowarzyszenia sformułował on na piśmie do Marszałka Województwa Wielkopolskiego zagrożenia przedstawione na debacie. Bezpieczeństwo jest priorytetem. Bardzo dobrze, że policja organizuje takie debaty. Są one niezwykle potrzebne, na nich możemy poznać jakie zagrożenia najbardziej trapią naszych mieszkańców. W Szydłowie jest sporo punktów krytycznych. Fatalnie funkcjonująca sygnalizacja świetlna, słabo oświetlone przejścia dla pieszych, nadmierna prędkość na wjeździe do naszej wioski czy brak utwardzonego pobocza i oświetlenia drogowego za wiaduktem w stronę Piły. Budując przyszłość, należy jak najprędzej rozpatrzyć te zagrożenia. Można je zniwelować synchronizując sygnalizację, instalując inteligentne oświetlenie przejść koło stawu i Dino, przesuwając znaki mówiące o terenie zabudowanym czy rozpoczynając inwestycję polegającą na budowie ścieżki rowerowej z Szydłowa do Piły – wymienia radny Wiesiołek.

Na debacie przedstawiono również problem, jaki zaistniał we wsi Tarnowo, przez które zorganizowany jest aktualnie objazd związany z budową obwodnicy Wałcza. Mieszkańcy mają dosyć zagrożenia, postanowili się zmobilizować. Zbierając 100 podpisów, wystosowali żądanie o natychmiastowe zainstalowanie we wsi progów ograniczających prędkość. Pisma roznieśli po różnych instytucjach. We wsi brak chodników, droga jest wąska, na odcinku 2 km są trzy ostre zakręty. W ubiegłym roku kierowca wypadł z zakrętu i skosił słup telegraficzny. Wielokrotnie mieszkańcy i dzieci chodzące poboczem musieli uciekać z drogi przed pojazdami, aby uniknąć przejechania – uzasadniają swój wniosek mieszkańcy.

Czas pokaże, które z zagrożeń uda się wyeliminować jeszcze w tym roku. Za jakiś czas nasza redakcja wróci do tematu bezpieczeństwa sprawdzając, czy postulaty mieszkańców zostały wzięte pod uwagę.