Podatki od nieruchomości w gminie do góry!

Za nami XXVIII Sesja Rady Gminy Szydłowo, na której podjęto uchwałę w sprawie stawek podatku od nieruchomości. Nowe stawki są ciosem wymierzonym szczególnie w osoby mniej zamożne, które w spadkach po krewnych rolnikach odziedziczyli wielkie powierzchnie magazynowe czy garażowe. Prawie wszystkie stawki podatków zostały zwiększone.

Wychodząc z piątkowej komisji budżetu (03.11.2017 r.) byłem w niemałym zdezorientowaniu. Stawki ustawowe zostały ministerialnie zwiększone średnio o około 2%, wójt Dariusz Chrobak zaproponował podniesienie daniny gminnej na podobnym poziomie. Komisja Budżetu, Rozwoju i Infrastruktury dołożyła dodatkowo do niektórych stawek podatkowych od kilku do kilkudziesięciu groszy więcej. Nie poparłem tej propozycji, sprzeciwiając się szczególnie wzrostom dla przedsiębiorców oraz podatkowi od garaży i budynków gospodarczych. W takim formacie stawki trafiły na poniedziałkowe wspólne komisje Rady Gminy Szydłowo. Niestety nie mogłem obronić swojego zdania, ze względów osobistych nie mogłem uczestniczyć zarówno w tej komisji, jak i środowej sesji. Z 14 głosujących na sesji przeciw nowym stawkom był radny Mieczysław Dubowy, który jako sołtys inkasuje podatki, znając tym samy sytuacje materialną swoich mieszkańców, którzy narzekają po zeszłorocznych podwyżkach, związanych z działaniami powiatu pilskiego. Radny Dubowy zaproponował na sesji wycofanie uchwały i ponowną analizę stawek. Propozycja nie została zaakceptowana.

Stawki podatku na 2018 r. 

Budynki mieszkalne – wzrost o 5 gorsy do 0,75 zł. Właściciel 120 metrowego mieszkania zapłaci 6 zł więcej tj. 90 zł

Budynki związane z działalnością gospodarczą – wzrost o 44 grosze do 18,44 zł. Właściciel 250 metrowego budynku firmowego zapłaci 110 zł więcej tj. 4 610 zł. Piątkowa propozycja Komisji Budżetu, Rozwoju i Infrastruktury to 20,00 zł. Stawka ta budziła u mnie największe kontrowersje.  Randa Iwona Krawczyk na komisji stwierdziła, że również jest przedsiębiorcą i nie widzi problemu w takiej podwyżce. Gdyby radni nie zmniejszyli stawki przedsiębiorca władający budynkiem 250 metrowym zapłaciłby o 500 zł więcej podatku.

Budowle – pozostają na niezmiennym poziomie 2 %

Budynki gospodarcze – wzrost aż o 65 groszy do 4,50 zł. Kolejna kontrowersyjna zmiana. Nowo wybudowani mieszkańcy gminy nie odczują zmiany, ponieważ nie mają wielkich obiektów na swoich nieruchomościach. Podatek trafia w najbiedniejszych, którzy w odziedziczyli budynki gospodarcze, chlewiki, szopy, drewutnie i kurniki po rodzicach rolnikach i aktualnie ich nie wykorzystują. Osoba posiadająca we władaniu 300 metrowy obiekt zapłaci 195 zł więcej podatku tj. 1350 zł

Garaże – wzrost o 50 groszy do 5,00 zł. Radna na komisji stwierdziła, że posiadanie garażu to luksus, dlatego tak znaczna podwyżka jest uzasadniona. Właściciel garażu o powierzchni 30 metrów zapłaci o 15 zł więcej podatku tj. 150 zł.

Budynki pozostałe  (altany, lokale użytkowe po zakończeniu działalności gospodarczej) – wzrost o 19 groszy do 7,70 zł. Właściciel 50 metrowego budynku zapłaci o 10 zł więcej tj.  385 zł.

Grunty związane z działalnością gospodarczą – wzrost o 3 grosze do 4,63 zł. Przedsiębiorstwo funkcjonujące na działce 3000 m2 zapłaci 90 zł więcej podatku tj. 2670 zł

Grunty pozostałe – wzrost o 3 grosze do 0,38 zł. Właściciel posiadający grunty przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową wielkości 1000 metrów zapłaci 30 zł więcej podatku tj. 380 zł

Państwo podnosi podatki, samorząd podnosi podatki, ceny żywności szybują do góry, niektóre jak za masło czy mleko w szaleńczym tempie. Więcej zapłacimy m.in. za ryby, cukier, warzywa, owoce, sery czy ogólnie rzecz biorąc żywność. Przed nami zapowiadane podwyżki za wodę, ścieki, prąd, abonament RTV, gaz czy ubezpieczenie samochodu (niektóre już wprowadzone). W tym roku wzrosły również nałożone przez gminę opłaty za wywóz śmieci do 10 za segregowane i 16 za niesegregowane. Czteroosobowa rodzina rocznie zapłaci więcej o 96 zł za segregowane i 144 zł za niesegregowane.

Minimalne wynagrodzenie wyniosło w 2017 r. 2000 zł brutto, czyli 1459 zł na rękę. Jak wiemy region północnej Wielkopolski nie obfituje w przedsiębiorstwa płacące stawki, znacznie różniące się od kwoty minimalnej.

Tobiasz Wiesiołek