Gmina Szydłowo od A do Z (E) – Elektrownie wodne

Tylko, że gdzie podziałaby sie wioska?

Od razu zastrzegam, że szału nie ma. Zlokalizowałem trzy istniejące i trzy lokalizacje potencjalne.
Niby energia ekologiczna, a chyba nie do końca tak jest. Bo rybom, szczególnie tym wędrownym, nie podobają się takie inwestycje. Ale z drugiej strony, to zatrzymywanie wody i to słodkiej, powinno być naszym powołaniem. Ale z trzeciej strony, to jednak zmienianie ekosystemu. Wiecie, że dla pstrąga temperatura wody od 25 stopni, jest zabójcza? A jeziora zaporowe jednak podnoszą temperaturę wody. Ale z czwartej strony, to skąd brać tę energię.
W Polsce oczywiście energię będziemy produkować głównie z węgla, choćbyśmy musieli go tworzyć w laboratoriach. A z piątej strony, to dlaczego kajakarze maja się męczyć wiosłując po jeziorach, skoro woda może ich nieść sama. A po szóste…. a po siódme…
Chyba nie do końca wiemy co dobrem jest a co złem.

Jarosław Ramucki 

Najpotężniejszą elektrownią wodną w naszej gminie, jest elektrownia w Dobrzycy.
Miejsce wybrano szczególnie dobrze. Tuż wcześniej do Gwdy wpadają Piława z Dobrzycą. Czyli wody jest wyjątkowo dużo.
Choć kilkaset metrów dalej byłoby jeszcze więcej. Niżej w Dobrzycy wpada Głomia. To dopiero mogłaby być elektrownia wodna.
Tylko, że gdzie podziałaby sie wioska?
Powstała w 1907 roku. Elektrownia produkuje prądu około 2 MW, czyli tyle ile jeden spory wiatrak. Uzysk energii jest więc niewielki. Ale za to woda zatrzymana jest. Ale czy to na pewno dobrze? Sporo pytań się rodzi przy tego typu inwestycjach.
To już znana budowla, dawny młyn w Dobrzycy. Nie zawsze wyglądała tak okazale.
Jeszcze niedawno pyszniła sie takimi murami.
Woda spiętrzona na początku XX wieku, nie napędza już młyńskich kół.
Teraz przechodząc przez tę turbinę, produkuje elektryczny prąd.
Trzecim miejscem gdzie produkuje sie wodny prąd w naszej gminie jest Krępsko. Kiedyś woda napędzała urządzenia mielące kruszywo.
Teraz zakład chyba stracił trochę ze swojego impetu. Wody jednak szkoda. Dlatego turbiny jednak się kręcą.
To też Krępsko, tylko, że trochę wyżej w biegu Rurzycy. To gospodarstwo pana Romana Świątka. Kiedyś była tu elektrownia napędzająca kuźnię i oświetlająca Krępsko.
Stopień wodny teraz służy hodowli pstrąga, ale pan Roman ma w planie uruchomienie elektrowni.
Ma ona ogrzewać i zapewniać energię dla domu, gdzie ma znaleźć spokojną starość kilka małżeństw.
Inwestycja, jak widać już ma się ku końcowi, choć roboty sporo zostało, bo w środku nawet basen się zmieścił, to znaczy miejsce na basen. Teraz wystarczy go wybudować.
Kiedyś działała tu kuźnia specializująca się w kuciu lemieszy.
Choć jak widać, nie tylko.
Kuźnia właściwie zajmowała się recyklingiem, bo lemiesze wytwarzała ze zużytych kół wagonowych.
To miejsca gdzie projektowano wybudowanie nowych stopni wodnych wraz z elektrowniami wodnymi. To Piława poniżej Zabrodzia, tuż przed linią kolejową z Piły na północ. Tu skutecznie inwestycję zablokowali wędkarze.
Tu sprawa jest w toku. To Gwda powyżej Krępska. To właściwie jedyny odcinek Gwdy w jej biegu o górskim charakterze. Tu protestujących jest o wiele więcej. Na ostatniej sesji rozpatrywaliśmy skargę inwestora na opieszałość w wydawaniu decyzji przez wójta. Tylko jaką decyzję podjąć?